czwartek, 6 grudnia 2018

Prezenty rozdane

W roli Mikolaja sprawdzilam sie mysle wysmienicie. Juz wczoraj podrzucilam mojej rodzince prezenty pomimo, ze na 24.12 zamowilkam Mikolaja zw Sniezynka. Ale co to za 6 grudnia bez porezentow. Pan Nieomylny czyli moj maz dostal pioro Parker. Panna Niedotykalska czyli corka ksiazke z serii Kraina Lodu, kredki Bambino, opakowanie zelowych dlugopisowa i... Rozowe brokatowe bombki na choinke. Kawaler Wrzeszczyk czyli syn otrzymal lampke nocna zmieniajaca kolory plus kaczuszki gumowe do plywania. Pani Maruda czyli ja...nie dostalam nic...ale by dzueci sie nie zoruentiwaly ze ja bylam sw. Mikolajem...podlozylam sobie firemki do muffunek i maty swuareczne na stol. Czas bezposrednie przygotiwanie do Swiat zaczac :-)

wtorek, 27 listopada 2018

prezenty

Robie prezenty...szukam i mysle co dac by bylo trafione i orginale....nie jest to proste :-)

środa, 21 listopada 2018

Przygotowania do Mikołaja - kupowanie na tzw. Promocjach

W tym roku zrobilam coś na społy szalonego na społy cos zwyczajnego, od wrzesnia jestem w takiej grupie na facebooku ,,oddam za darmi zrob komus radosc". Dużo rzeczy wydałam ale i wiele dostałam. Z racji,ze jestem gratomanem czyli zbieram wszystko co może się przydać a że wszystko uznaje za przydatne to rzeczy u nas co niemiara...niestety czesto nowych i bezuzytecznych kupionych na tzw. Promocjach. Walczac o nasza nową orzestrzen życiową oglosilam wlasnie na powyzszej grupie ze zrobie dka 10 osób prezenty Mikołajkowe. Porobilam fotki nowym rzeczą i ludzie sobie wybrali co chcą dostac. Tak w pozyteczny sposob robie porzadki ograniczajac kupowanie. Inna Mikolajkowa akcja jest zbiorki pluszakow i ksiazeczek dla dzieci ze szpitali i placowek ooiekunczo-wychowawczych. Tzn. Ogolna zbiórke przeprowadzała instytycja ja tylko do niej dołączyłam i uzbierałam po facebookowych znajomych ponad 100 pluszaków i 70 książeczek dka dzieci. Czesc juz porzejazalam w odpowiednie ręce sw. Mikołaja a czesc juz w piatek...hurra udało sie coś dibrego zrobić :-)

niedziela, 18 listopada 2018

Powroty poraz kolejny

Wracam ooraz kolejny i obiecuje sobie codziennie pisac chociaz kilka slow...wracam jako kobieta i matka. Matka prawie 6 letniego dziecka ze spektrum autyzmu i 15sato miesiecznego dziecka po wylewie. Kobieta w depresji zyciowej w ciaglym konflikcie z mezem. Co dalej ? Wyjdzie cala reszta w pisaniu.

sobota, 20 października 2018

Wspomnień czar

W koncu udało  się  tutaj  zalogować.  Oj cis nie mogłam  tutaj dotrzeć 😑 tak jak pisałam w ostatnim poscie,wakacje przebiegły  pod kątem dobrej organizacji wiec w tygodniu  planowaliśmy atrakcje i był  park dinozaurów i wyjazd w pobliskie góry jednodniowy ake hakze potrzebny. Grillowania i spacerów  nie brakowało plus kąpieli  w basenie. Po prostu udane  wakacje.  Można  z 10m niemowlakiem i przedszkolakiem? Można  i ja w sumie tez odpoczywalam.

wtorek, 21 sierpnia 2018

Atrakcje tygodnia

W pierwszym tygodniu oadalo niemal coidziennie wiec pojechalam z dziecmina kulkoland. Dla syna byl to pierwszy raz ale mial frajde ! Podiniec tego tygodnia odwiedzilismy park owadow i pajeczakow oraz osade slowianska. Wycieczka byla bardzo udana atrakcji moc. Corka ogladala gigantyczne owady i dziwila sie ich wygladowi. W osadzie strzelala z luku, wybijala sredniowieczne pieniazki poznawala tajemnjce pieczenia sredniowuecznych plackow. A co bylo dalej w nasteonym poscie :-)

środa, 8 sierpnia 2018

wakacje z niemowlakiem i przedszkolakiem. jak pogodzic rodzenstwi

Wrocilismy po prawie czterech tygodniach wakacji. Udal nam sie ten wyjazd chociaz nie bylo idealnie. Zorganizowanie wakacji z 10 miesiecznym i 5,5 letnim dzieckiem to wielka sztuka. Wiem, wiem wystarczxy pojechac nad morze ale u nas morze odpadalo z wielu przyczyn wiec zostalo jakies blizsze rozwiazanie. Gory tez odpadaly z powidu nie lubiacego gor meza. W sumie jak beda starsze dzieci to bede z nimi sama jezdzic. Wajacje w skrocie... Pojechalismy do agroturystyki i po trzech dniach maz wyjechal spedzajac wakacje po swojemu a ja zostalam, dlaczego? Otoz mamy doswiadczenie od kilku kat ze najlepiej idpoczywa nam sie osobno, mniej nieporozumien i wiecej luzu i usmiechu, do ,,naszego domku'' sprowadzilam basen dmuchany, namiot w kszxtalcie zamku i kilkaset pileczek tzw, kule prank. Mieszkamy w bloku wiec na codzien dla dzieci te dobra nie sa dostepne. Na te upaly basen byl swietny, zabawa w namiocie rowniez i to zarowno dla malucha jak i starszaka. Na miejscu byla piaskownica, rowery i rozne wozki, donek na drzewie ze zjezdzalnia. Oczywiscie hustawki i zwierzatka, to byly glowne atrakcje. Na kazdy tydzien zaplanowalam tez zwiedzanie okolicznych atrakcji. O tym jednak w drugim poscie.