Dzisiaj post krótki chociaż uważam, że bardzo ważny dla tych mam , które planują wyjazdy i pewnie jest to pierwsza część tego co chcę napisac a mianowicie: pod koniec kwietnia wybyliśmy z mężem i córcią na przedłużoną majówkę. Ze względu,że nasz szkrab nr dwa ma się urodzić na wakacjach - sierpień ale wiadomo, ze różnie bywa z porodami wybraliśmy się już teraz na "mini-wakacje". Co jest ważne:
- wybór miejsca - zależy od waszych potrzeb - my wybieramy tam gdzie coś się dzieje i gdzie można odpocząć. Ze względu na przedszkolaczka i moją ciąże wybraliśmy miejsce nam dobrze znane gdzie co roku jeździmy na dłużej lub krócej, noclegi wczesniej zaklepane ale niestety uciążliwe schody dały mi się we znaki więc jeżeli planujecie wyjazd weźcie to pod uwagę gdzie nocujecie,
- wybór środka lokomocji - ze względu na moją chorobę lokomocyjną wybraliśmy pociąg - w autobusie czy samochodzie na dłuższe dystanse mam mega chorobę lokomocyjną więc pociąg - tutaj radze się Wam zaopatrzyć w nakładki higieniczne na sedes, chusteczki odświeżające, żel odkażający, który można używać bez wody, picie i jeszcze raz picie, przekąski najlepiej suche lub owoce i wygodną poduszkę tudzież rzeczy do umilania Wam jazdy. Z moją córcią nie sposób się nudzić więc mieliśmy całą gamę akcesoriów poczaszy od książeczek na ciastolinie skończywszy :) W pociągu uważajcie na to kiedy posiąg rusza i kiedy się zatrzymuje i na innych pasażerów Z przykrością musze stwierdzić, ze najgorsi są współpasażerowie, nie patrzą pchają się z bagażami, przeciskają i na nic powiedzenie "chwileczkę, wejdę do przedziału to pan przejdzie". Za to zaskoczył nas konduktor,który co kilka minut przychodził do naszego przedziału i pytał o moje samopoczucie a przy wychodzeniu z pociągu jeszcze pomógł.
- pakowanie - zabieramy to co potrzebujemy i kochani jeżeli patrzycie na prognozy pogody to uwaga.Mąż śledził prognozy na kilka dni przed wyjazdem i... wyszło dośc marnie jednak nauczeni doświadczeniem już wiedzieliśmy, ze zabieramy rzeczy by ubierać się na cebulkę. Większość dni była pochmurna, deszczowa ale trafiły się też rodzynki w postaci słonecznych dni kiedy to biegliśmy nad zalew i delektowaliśmy się lemoniada z palemkami, lodami naturalnymi i krzykiem mew :)
c.d.n.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż z małym dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż z małym dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 maja 2017
czwartek, 28 lipca 2016
wyjazdy wakacyjne - podróze pociągiem z małym dzieckiem
Jutro wyjeżdżamy na kolejną przygodę wakacyjną...pociągiem. Tym środkiem lokomocji jeżdżę z córką odkąd skończyła 3 miesiące. Pierwszą podróż spędziła przy cycu w tulona we mnie...później co miesiąc jeździliśmy do dziadków pociągiem. Podróż trwa 1,5 godziny. Oczywiście z każdym kolejnym razem nabywaliśmy nowych doświadczeń i był mniejszy stres...ale za każdym razem kiedy dziecko rośnie i jeszcze pieluszkuje to jest jeszcze inaczej. Teraz jedziemy z córką, która już nie nosi pieluszek i to wymaga jednak pewnej innej organizacji. A mianowicie jadąc pociągiem warto wcześniej zakupić:
- w aptece nakładki higieniczne na sedes (sprawdzają się nie tylko w podróży ale toaletach w miejscach użytku publicznego typu bar;
- chusteczki nawilżające i zwykłe higieniczne,
- żel antybakteryjny, który można używać bez wody (najlepiej kupić takie z atestem w aptece),
- ręczniczek mały i butelkę wody mineralnej niegazowanej (do umycia rąk ale też twarzy czy nawet pupy),
- mini apteczkę z środkami odkażającymi, plasterkami itp.
- zabieramy ze sobą ubranie na przebranie , bielizny nawet dwie pary ponieważ jeżeli jesteśmy pewni dziecka i jego zachowań to jednak wszystko może się zdarzyć...np. dziecko może napić się soku czy napoju lub zjeść coś co wywoła rewolucję w żołądku,
- jeżeli jedziemy w dłuższą podróż zabieramy poduszeczkę ukochaną dziecka i kocyk,
- obowiązkowo przekąski najlpiej suche i picie najlepiej wodę,
- nie zapomnijmy o rozrywce typu bajeczki i inne. Ksiązeczkę warto kupić nową specjalnie na podróż wtedy dziecko jest bardziej zainteresowane taką książką.
- w aptece nakładki higieniczne na sedes (sprawdzają się nie tylko w podróży ale toaletach w miejscach użytku publicznego typu bar;
- chusteczki nawilżające i zwykłe higieniczne,
- żel antybakteryjny, który można używać bez wody (najlepiej kupić takie z atestem w aptece),
- ręczniczek mały i butelkę wody mineralnej niegazowanej (do umycia rąk ale też twarzy czy nawet pupy),
- mini apteczkę z środkami odkażającymi, plasterkami itp.
- zabieramy ze sobą ubranie na przebranie , bielizny nawet dwie pary ponieważ jeżeli jesteśmy pewni dziecka i jego zachowań to jednak wszystko może się zdarzyć...np. dziecko może napić się soku czy napoju lub zjeść coś co wywoła rewolucję w żołądku,
- jeżeli jedziemy w dłuższą podróż zabieramy poduszeczkę ukochaną dziecka i kocyk,
- obowiązkowo przekąski najlpiej suche i picie najlepiej wodę,
- nie zapomnijmy o rozrywce typu bajeczki i inne. Ksiązeczkę warto kupić nową specjalnie na podróż wtedy dziecko jest bardziej zainteresowane taką książką.
piątek, 19 czerwca 2015
podóż z maluszkiem czyli co ze spbą wziąć na podróż samochodem.
Dzisiaj opowiem Wam jakie mam doświadczenia jeżeli chodzi o podróżowanie z maluszkiem. Jeździłam do lekarza pociągiem 100 km co miesiąc już z 2 miesięczną córką, wtedy wystarczało nosidełko, cyc, ubranka na zmianę, pieluszki tetrowe czy flanelowe, chusteczki nawilżajce i woda w butelce do przemycia, brałam też wodę w termosie by umyć np. buzie dziecka czy sobie ręce ciepłą wodą. Kiedy podrózowaliśmy na nasze pierwsze wakacje corka miała 1,5 roku i okazało się, ze podóz z takim dzieckiem samochodem nie jest prosta jak nam się wydawało. Co trzeba wziąć na taką podróż:
- wielką cierpliowśc i nastawienie, z wszystko może się zdarzyć :)
w jedną stronę jechaliśmy wieczorkiem i dojechaliśmy nocą gdy dziecko spało niestety na moich rękach przy cycu bo w foteliku nie chciało. Ręce mi odpadały i miałam wszystkiego dość.
Szybko też się okazało, że trzeba sprawdzać gdzie się zatrzymujecie na postoje. A więc co z rzeczy trzeba zabrać na podróz samochodem:
- pieluszki i chusteczki nawilżające, pieluszki tetrowe, które przydają się gdy dziecko Wam zwróci co niestety zdarza się nawet dzieciom, które wcześniej nie zwracały (tak też było u nas)
- wodę najlepiej dwie butelki do przemywania
- picie dla dziecka i siebie (najlepiej nie soki przecierowe i najlepiej picie niezbyt słodkie)
- jedzonko dla dziecka - uwaga nie mleko, gdyż po wypiciu mleka przed samą podróżą lub w trakcie, prawie w 99% macie pewne wymioty. (sprawdziliśmy na swojej córce ale też ja na koloniach u starszych dzieci)
- przegryzki (czyli ciasteczko, chrupek)
- ubranie na zmianę podręczne gdyż na dłuższą podróż trzeba nastawić się, ze dziekco może zwymiotowac lub zabrudzić się np. wylewając soczek czy mus na siebie.
- woreczki lub reklamówki małe - wiadomo na co w sumie poczawszy od użytych chusteczek, pieluch po wymiociny skończywszy
- zabawki typu ksiązeczki, ulubionego misia itd.
- uwaga u nas sprawdził się "znikopis" tytaujw linku podaję obraz jaki ma moja córka:
znikopis - zaletami znikopisu jest takie, że dziecko może sobie porysowac bez zagrożenia, ze porysuje tapicerkę itd. a dzięki możliwości "wyczyszczenia" tablicy super się nadaje do ponownego rysowania. Uwaga też na czytanie dziciom gdyż niektóre dzieci jak widzą literki podczas podrózy mają zawroty głowy i wymiotują lub mają mdłości.
- kosmetyki, środki przeciw komarom - zaskoczeni? a własnie zaraz Wam wytłumaczę...zatrzymując się na postój nie wiecie co was czeka. My w ubiegłym roku zatrzymaliśmy się na postoju gdzie komary po prostu były plagą, a dziecko zrobiło kupkę i trzeba było przewijac a komary były dosłownie wszędzie nawet w toalecie. Wtedy środki przeciw owadom w ruch...i po problemie
- drobne pieniądze by zawsze można było coś kupić co będzie potrzeba
- aparat fotograficzny by uwiecznić etap podrózy :)
- możecie tablet dla dzieci lub swój tablet z filmikami
- nakrycie głowy jeżeli podóżujecie w dzień (nakrycie jak wychodzicie na spacer na postoju)
Proponuje Wam by robić albo czeste postoje albo dwa dłuższe połączone ze spacerem ale dobór ilości i jakości postojów zalezy jak wyczujecie wasze dziecko/dzieci.
Co jeszcze...może macie jakieś pomysły lub z własnego doświadczenia
- wielką cierpliowśc i nastawienie, z wszystko może się zdarzyć :)
w jedną stronę jechaliśmy wieczorkiem i dojechaliśmy nocą gdy dziecko spało niestety na moich rękach przy cycu bo w foteliku nie chciało. Ręce mi odpadały i miałam wszystkiego dość.
Szybko też się okazało, że trzeba sprawdzać gdzie się zatrzymujecie na postoje. A więc co z rzeczy trzeba zabrać na podróz samochodem:
- pieluszki i chusteczki nawilżające, pieluszki tetrowe, które przydają się gdy dziecko Wam zwróci co niestety zdarza się nawet dzieciom, które wcześniej nie zwracały (tak też było u nas)
- wodę najlepiej dwie butelki do przemywania
- picie dla dziecka i siebie (najlepiej nie soki przecierowe i najlepiej picie niezbyt słodkie)
- jedzonko dla dziecka - uwaga nie mleko, gdyż po wypiciu mleka przed samą podróżą lub w trakcie, prawie w 99% macie pewne wymioty. (sprawdziliśmy na swojej córce ale też ja na koloniach u starszych dzieci)
- przegryzki (czyli ciasteczko, chrupek)
- ubranie na zmianę podręczne gdyż na dłuższą podróż trzeba nastawić się, ze dziekco może zwymiotowac lub zabrudzić się np. wylewając soczek czy mus na siebie.
- woreczki lub reklamówki małe - wiadomo na co w sumie poczawszy od użytych chusteczek, pieluch po wymiociny skończywszy
- zabawki typu ksiązeczki, ulubionego misia itd.
- uwaga u nas sprawdził się "znikopis" tytaujw linku podaję obraz jaki ma moja córka:
znikopis - zaletami znikopisu jest takie, że dziecko może sobie porysowac bez zagrożenia, ze porysuje tapicerkę itd. a dzięki możliwości "wyczyszczenia" tablicy super się nadaje do ponownego rysowania. Uwaga też na czytanie dziciom gdyż niektóre dzieci jak widzą literki podczas podrózy mają zawroty głowy i wymiotują lub mają mdłości.
- kosmetyki, środki przeciw komarom - zaskoczeni? a własnie zaraz Wam wytłumaczę...zatrzymując się na postój nie wiecie co was czeka. My w ubiegłym roku zatrzymaliśmy się na postoju gdzie komary po prostu były plagą, a dziecko zrobiło kupkę i trzeba było przewijac a komary były dosłownie wszędzie nawet w toalecie. Wtedy środki przeciw owadom w ruch...i po problemie
- drobne pieniądze by zawsze można było coś kupić co będzie potrzeba
- aparat fotograficzny by uwiecznić etap podrózy :)
- możecie tablet dla dzieci lub swój tablet z filmikami
- nakrycie głowy jeżeli podóżujecie w dzień (nakrycie jak wychodzicie na spacer na postoju)
Proponuje Wam by robić albo czeste postoje albo dwa dłuższe połączone ze spacerem ale dobór ilości i jakości postojów zalezy jak wyczujecie wasze dziecko/dzieci.
Co jeszcze...może macie jakieś pomysły lub z własnego doświadczenia
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)