Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 listopada 2015

przygotowania do Świąt

Czas zacząć przygotowania do Świąt, niby dzisiaj Andrzejki ale ja spędzam je z córka, bo mąż pojechał do rodziny. My zaś we dwie rozpoczęłyśmy przygotowania do świątecznych dni piekąc pierniczki :) Przepis na pierniczki, które zawsze się udają możecie znaleźć na moim blogu kulinarnym---->klasyczne pierniczki świąteczne. Oprócz przepisu znajdziecie tam zdjęcia pierniczków z dwóch ostatnich lat, niestety te dzisiejsze trafiły do puszek do leżakowania. Na ozdabianie zaczekają jeszcze kilka dni. Dzięki "pierniczkowaniu" zapachniało świątecznymi dniami, w czwartek przyszła paczka z prezentami mikołajkowymi od mojej rodzinki i jak zwykle o tej porze dopada mnie nostalgia , ze to kolejne Święta poza domem rodzinnym. Wiem, wiem mam swoją rodzinkę, ale w taki dni chciałoby się być przy rodzicach zwłaszcza, że nie wiadomo ile jeszcze będą wśród nas. No ale zawsze jest jakies "ale" żeby tam jechać. Niby wiem dlaczego tam nie jadę ale...serce nie słucha rozumu. Mój mąż postarał się jak nigdy do tej pory na moje imieniny: otrzymałam od niego bukiet róż, upiekł super ciasto i wykupił mi karnet na masaze relaksujące. Ostatnio nam się nie układało...a tutaj taka niespodzianka....może chciał załagodzić sytuację bo boi się, ze pojadę na Święta do rodziców ale tak czy siak , miły gest z jego strony. Zyczę Wam udanych ostatków i dobrego poczatku Adwentu :)

piątek, 20 listopada 2015

pęd życia

Ostatnio byłam na warsztatach o radzeniu sobie ze stresem i większość osób mówiła, że stresuje ich... pęd w jakim żyją. Pomyślałam sobie, czy w sumie nie zależy to od nas takie tempo życia? To przecież na własną rękę podporządkowujemy się wymaganiom szalonego świata. Patrząc jednak na kilka, ostatnich dni minionych sama biegam z duszą na ramieniu i mokra od wysiłku. Codziennie wracałam do domu ok. 20.00. Nie wiem jak Wy ale ja mam ciągle wyrzuty sumienia, ze coś powinnam jeszcze zrobić... że ciągle trzeba gdzies gonić a i tak wiele razy ma się przeświadczenie, że brakuje czasu :(:( efekt? stres nas niszczy dosłownie niszczy. Coraz młodsi trafiają do kardiologa, psychologa czy psychiatry itp. coraz więcej osób stwierdza "nie radze sobie, mam dość"...a czasami chciałoby się zaśpiewać:
"niech ktoś zatrzyma wreszcie świat , ja wysiadam"-----> https://www.youtube.com/watch?v=RJsTBwHT6TY
i tak znowu nadchodzi czas gonitwy przedświątecznej i mnóstwa stresu dodatkowego. Dobija mnie fakt, ze już przed 1.11. pojawiły się w niektórych sklepach ozdoby bożonarodzeniowe. Mnie to stresuje sama wizja, że trzeba zacząć przygotowania i szykować, szykowac a w święta myśleć czy wszystkim smakowało czy czegoś się nie zapomniało.No i jeszcze te odwiedziny.... :( :( same stresy :(