Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 lipca 2016
powroty z wakacji
Nie lubię powrotów z wakacji. Brrr...zwłaszcza z rodzinnych stron. Pożegnanie rodziców zawsze oblewam łzami...i pierwsza noc w domu jest ciężka i dla mnie i dla córki. Nie możemy spokojnie spać. Duże emocje...wszystko...przeżyłyśmy wspaniałe chwile w rodzinie: 70 urodziny mojego taty, pierwsza jazda na rowerków córeczki, spotkania z różnymi wspaniałymi ludźmi...odpoczynek i radość z bycia z innymi.
piątek, 15 stycznia 2016
złodziej czasu
Poszukiwany złodziej czasu..ktoś kradnie mój czas i mojej rodziny...a za oknem biało a mojej córci stuknęło trzy lata i impreza za nami ,że "Cho Cho " lub "Ho Ho" :D jak kto woli... nie ma czasu na nic, dosłownie i mam nadzieję,że wraz zakończeniem stycznia będzie lepiej...Poniżej tort Peppowy dla córci :)
środa, 18 listopada 2015
refleksyjnie
Zmęczona ,wtulona w córki włosy zasypiam...czuję jej oddech i wiem dla kogo i w imię czego to robię. Odkrywam kazdego dnia sens bycia matką...czasem nie wierzę, że nią jestem...czasem nie wierzę,że urodziłam ,że już mam przedszkolaka małego w domu...że mam te 30 i kilka lat. Za miesiąc moje urodziny i jak zwykle dopadają mnie myśli co wydarzyło się do tej pory w moim życiu a co bym chciała by się jeszcze wydarzyło... :)
obrazek ze strony: www.tbscene.com
obrazek ze strony: www.tbscene.com
środa, 24 czerwca 2015
niepokoje i niespodzianki w tle zapiekanki i barszczyku :)
Czy miałyście kiedyś w sobie niepokój z bliżej nieznanej przyczyny? ja własnie taki mam od kilku dni. Myślałam, ze ów ścisk w żołądku to przez egzamin na studiach czy prace w poradni ale...minęły egzaminy, dyżur w poradni a niepokój pozostał. Mało tego, mój mąż wyznał, ze też jest jakiś niespokojny. Wczoraj pojechał do rodziców. Wcześniej "musiał" zmuchnąc świeczki na cieście z okazji urodzin. Spakowałam dla rodzinki kawałek ciasta, żeby i teściowie spróbowali urodzinowego. Dziś miał wracać. Napisał ,że jest w busie popołudniu i że czuje się niespokojny. Mnie też ciągle nie opuszczał niepokój. Po 15 minutach zobaczyłam, że dzwonił do mnie numer stacjonarny z miasta, z którego jechał mąż. Próbowałam oddzwonić ale na darmo, ciągle, ze nie ma takiego numeru, albo, ze numer niedostępny. Efekt...bez kontaktu z męzem i po "telefonie z tajemniczego stacjonarnego" wyobraźnia zaczęła pracować, że pewnie bus miał wypadek i dzowonili albo ze szpitala albo z policji. Wpadałam w coraz czarniejsze myśli. Po 3 godzinach nie wytrzymałam i napisałam do meza czy wszystko ok. a on że już wraca do domu :) Przywitałam go zrobiona w steresie zapiekanką makaronową ze szparagami (niedługo przepis na moim blogu kulinarnym). Zapiekanka tak nam smakowała na kolacje, że zjedliśmy prawie całą :) a Wam polecam przepis na barszcz ukraiński zamieszczony na moim blogu :) smaki mojego dzieciństwa: barszcz ukraiński (<-------kliknij)
a teraz podsumowanie...czy wierzyć przeczuciam i niepokojom? nas nadal nie opuszcza ale myślę, ze to efekt planów wakacyjnych :) stres wakacyjny - ależ zjawisko :D
a teraz podsumowanie...czy wierzyć przeczuciam i niepokojom? nas nadal nie opuszcza ale myślę, ze to efekt planów wakacyjnych :) stres wakacyjny - ależ zjawisko :D
sobota, 20 grudnia 2014
Mleko Nestle Junior - czyli nowa kampania streetcomu
Kochani, nie bywam tutaj i u Was bo internet mi padłl i korzystam teraz z pożyczonego modemu. Jutro już wyjeżdżamy na święta a tutaj przez miniony tydzień wiele czekało mnie niespodzianek. A mianowicie...prawie codziennie dostawałam paczki-niespodzianki.Najpierw w poniedziałek przyszła paczka od mojej przyjaciółki ze stolicy z życzeniami urodzinowymi i piękną lalką Barbie z koniem i karocą to na 2 urodzinki małej i życzenia na moje. Mam jutro urodziny ale wyjeżdżamy na Święta więc raczej nic nie będzie. Ale wracając do paczek to po drugiej we środę przyszła ogromna od mojej siostry a w niej firanki i zasłonki do całego mieszkania. A dla małej duża pluszowa Biedronka od chrzestnego na urodzinki córki. Najbardziej zaskoczył mnie Streetcom, przysyłając paczkę z mlekiem modyfikowanym Nestle Junior. I tak oto trafiłyśmy z córcią do nowej kampanii streetcomu. Otrzymałyśmy dwa opakowania mleka modyfikowanego o smaku wanilinowym i z miodem oraz ulotki i podręcznik ambasadorki :)
Mała już zaczęła testowanie a jak pójdzie to Wam napiszę w najbliższym czasie :)
Mała już zaczęła testowanie a jak pójdzie to Wam napiszę w najbliższym czasie :)
wtorek, 14 października 2014
"Bezpieczny Maluch" - Urodzinki Martynki-konkurs
Biorę udział w konkursie więc na początku spełnienie wymagań konkursowych. Zamieszczam baner konkursu i link do bloga z konkursu :)
Wszystkiego najlepszego Martynko :)
Urodzinki Martynki-konkurs

A teraz obiecane recenzje wybranych warsztatów dla mam. Dziś pierwszy na którym byłam to "Bezpieczny Maluch". Warsztat dla kobiet w ciąży i mam maluszków. Warsztaty mają trzy moduły:
- karmieniu piersią i żywieniu niemowlaczków
- pierwsza pomoc u niemowlaków
- bezpieczny transport dzieci (czyli o wózkach, nosidełkach itd.).
Byłam na tych warsztatach dwa razy. Raz jako kobieta w ciąży i drugi raz jako mama 8 miesięcznej córeczki. Pierwszy raz będąc w zaawansowanej ciąży bardzo się męczyłam bo warsztaty trwały 3 godziny i pomimo, ze otrzymywało się picie i małą przekąskę i mozna było wyjść ja nie chciałam nic stracić więc nie wychodziłam.Między modułami są przerwy kiedy można rozprostować kości. osobiście uważam, że wiedza przekazywana na warsztatach był solidna, przydatna i fachowa. Ja najwięcej wyniosłam z warsztatu o karmieniu piersią i niemowlaka. Najmniej z modułu jak wybiera się wózek i jak bezpiecznie przewozić dziecko. Dlaczego? Pan pokazywał na środku gdzie były tłumy siedzących i niestety niewiele zobaczyłam. Drugi raz jak byłam to poszłam na warsztaty z męzem. Chodziło nam przede wszystkim o poduczenie się z pierwszej pomocy ponieważ mieliśmy już za sobą bardzo trudne sytuacje z naszym dzieckiem tj. próby zadławienia, zachłyśniącia i niestety upadki z tapczanu. Wszystko byłoby dobrze ale...warsztaty organizowane dla rodziców maluszków w godzinach od 17.00 do 20.30 to...niestety nie trafiony pomysł. Dlaczego? bo wtedy maluszka trzeba karmić, kapać i usypiać. My zostawiliśmy małą z babcią ale to nie pomogło ponieważ nim doszło do warsztatu o pierwszej pomocy babcia zadzwoniła, że...mała zanosi się z płaczu, nie chce jeść a o spaniu nie wspomnę. Najpierw do domu wrócił mój mąż ale to nie pomogło.Musiałam i ja wrócić. Niestety nie brałam udziału w pełnym warsztacie. Pod koniec warsztatu jest losowanie nagród. Można wygrać kosmetyki, proszki do prania, materacyki do łóżeczka i wiele innych rzeczy. Każdy uczestnik dostaje też mały prezencik od sponsorów warsztatów. Ja np. dostałam smoczek uspokajacz od Nuk-a, Śliniaczek i próbki mleka od Enfamilu, ulotki, próbki kosmetyków od Palmersa. Fajna sprawa można popróbować i przekonać się czy rzeczywiście to jest to czego szukamy.

Wszystkiego najlepszego Martynko :)
Urodzinki Martynki-konkurs
A teraz obiecane recenzje wybranych warsztatów dla mam. Dziś pierwszy na którym byłam to "Bezpieczny Maluch". Warsztat dla kobiet w ciąży i mam maluszków. Warsztaty mają trzy moduły:
- karmieniu piersią i żywieniu niemowlaczków
- pierwsza pomoc u niemowlaków
- bezpieczny transport dzieci (czyli o wózkach, nosidełkach itd.).
Byłam na tych warsztatach dwa razy. Raz jako kobieta w ciąży i drugi raz jako mama 8 miesięcznej córeczki. Pierwszy raz będąc w zaawansowanej ciąży bardzo się męczyłam bo warsztaty trwały 3 godziny i pomimo, ze otrzymywało się picie i małą przekąskę i mozna było wyjść ja nie chciałam nic stracić więc nie wychodziłam.Między modułami są przerwy kiedy można rozprostować kości. osobiście uważam, że wiedza przekazywana na warsztatach był solidna, przydatna i fachowa. Ja najwięcej wyniosłam z warsztatu o karmieniu piersią i niemowlaka. Najmniej z modułu jak wybiera się wózek i jak bezpiecznie przewozić dziecko. Dlaczego? Pan pokazywał na środku gdzie były tłumy siedzących i niestety niewiele zobaczyłam. Drugi raz jak byłam to poszłam na warsztaty z męzem. Chodziło nam przede wszystkim o poduczenie się z pierwszej pomocy ponieważ mieliśmy już za sobą bardzo trudne sytuacje z naszym dzieckiem tj. próby zadławienia, zachłyśniącia i niestety upadki z tapczanu. Wszystko byłoby dobrze ale...warsztaty organizowane dla rodziców maluszków w godzinach od 17.00 do 20.30 to...niestety nie trafiony pomysł. Dlaczego? bo wtedy maluszka trzeba karmić, kapać i usypiać. My zostawiliśmy małą z babcią ale to nie pomogło ponieważ nim doszło do warsztatu o pierwszej pomocy babcia zadzwoniła, że...mała zanosi się z płaczu, nie chce jeść a o spaniu nie wspomnę. Najpierw do domu wrócił mój mąż ale to nie pomogło.Musiałam i ja wrócić. Niestety nie brałam udziału w pełnym warsztacie. Pod koniec warsztatu jest losowanie nagród. Można wygrać kosmetyki, proszki do prania, materacyki do łóżeczka i wiele innych rzeczy. Każdy uczestnik dostaje też mały prezencik od sponsorów warsztatów. Ja np. dostałam smoczek uspokajacz od Nuk-a, Śliniaczek i próbki mleka od Enfamilu, ulotki, próbki kosmetyków od Palmersa. Fajna sprawa można popróbować i przekonać się czy rzeczywiście to jest to czego szukamy.

Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

