Pewnie zastanawia Was tytuł postu...miałam pisać w Wszystkich Świętych i wyjazdach ale...dzisiejsza wizyta u okulistki mnie skierowała na inne tory. Otóż jakieś parę tygodni temu byłam u okulistki, dostałam standardową receptę na okulary, ale na tym nie koniec. Lekarkę zaniepokoiły jakieś zaminy w dnie mojego prawego oka. Skierowała mnie na badanie pola widzenia. Niestety dziś poszłam z wynikami do niej i okazało się,że wyszły "niespecyficzne zmiany"...nie wiedziałam o co jej chodzi. Niespecyficzne? co to znaczy? lekarka powiedziała jednak, że skieruje mnie na kolejne badanie GDX by przyjrzeć się z bliska tym zmianom i mam już przyjść bez kolejki z wynikami. Poszłam do rejestracji...i podając skierowanie rejestratorce struchlałam bo przeczytałam rozpoznanie: podejrzenie jaskry. Pani zapisała mnie na dość szybki termin bo za 2 tygodnie. Wróciłam do domu i czytam o tym badaniu i jaskrze:
Jaskra i gdx
Najbardziej mnie zaskoczyło określenie:
"Badanie GDX nie jest badaniem rozpoznającym jaskrę, tylko służy ocenie
rozwoju choroby. U chorego na jaskrę następuje degeneracja nerwu
wzrokowego, a włókna nerwowe siatkówki ulegają ścieńczeniu i zanikowi.
Badanie GDX służy ocenie stopnia ścieńczenia lub zaniku włókien
nerwowych."
Mąż mnie uspokaja, że przecież może okaże się, że to dopiero początki choroby i uda się ją zatrzymać i nie...oślepnę. To nie pocieszenie...jestem w grupie wysokiego ryzyka ponieważ...mój dziadek miał jaskrę i zaćmę i był 20 lat niewidomy przed śmiercią. Mój wujek teraz ma jaskrę ale mieszka w USA i tam udało się to odpowiednio zaleczyć, widzi chociaż przeszedł operację. Wiedziałam, że genetycznie jestem tą "obciążoną" w pokoleniu, która ma jedyna w rodzinie okulary i wrodzoną wadę wzroku ale w koncu noszę "tylko" szkła: -3,5 i do tej pory wszystko było ok. Owszem od dziecka nosze okulary, przeszłam serię zastrzyków na oczy, rehabilitację w szpitalu ale to jako małe dziecko. Teraz jednak myślę co będzie jeśli jeśli diagnoza się potwierdzi, że to początki jaskry...i czy poród siłami natury nie spowodował jeszcze pogłębienia tych zmian i w ogóle wiele myśli tłoczy mi się do głowy. Takie to nasze życie zaskakujące.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą genetyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą genetyka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 października 2014
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)