Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 11 listopada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 11 listopada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 listopada 2017

Zycie, ktorego nie ma

Chcialabym wam napisac, ze bylam na grobach w 1.11 i ze odwiedzilam rodzine. Moze tez pojechalam na 11 listopada gdzies....nic z tych rzeczy. Siedze w domu i oddaje sie macierzynstwu, nie obejrzalam nawet meczy naszej reprezentacji i nie sledze wiadomosci z kraju i swiata. Moj swiat to moje dzieci...

wtorek, 11 listopada 2014

11 listopada w mieście

Za oknem piękna pogoda, od rana dżwięki pieśni patriotycznych w radiu a my walczymy z małą marudą by się ubrała.Uff w końcu się udało. Wcześnie rano ugotowałam obiad (prawie na śniadanie:) ) i postanowiliśmy iść na obchody Święta Odzyskania Niepodległości. Zanim jednak się wybraliśmy troszkę potrwało ale w końcu doszliśmy do centrum kiedy biegacze biegu niepodległościowego jeszcze biegli (przepraszam za kumulację "biegów"). Niestety z nosami na kwintę spacerowaliśmy po centrum bo okazało się,że wszystkie obchody już się odbyły, więc poszliśmy na plac zabaw. Ku naszemu zaskoczeniu w parku pojawił się Piłsudski na koniu ze swoimi żołnierzami rownież na koniach. Dzieci piszczały w zachwycie. Nasza Maruda również i nawet koni się nie bała więc narobiliśmy zdjęć.Okazało się, że wszelkie obchody przed nami ale my już głodni i zmęczeni wróciliśmy do domu na obiad. Mała właśnie padła a więc koniec świętowania...a przepraszam...popołudniu mąż na podwieczorek robi gofry patriotyczne , biało-czerwone z dżemem :) Pięknie to miasto wyglądało...mnóstwo flag biało-czerwonych,ludzi z akcentami biało-czerwonymi, rozdawano chorągiewki itd. Wiecie nie chciałam być na przemowach ponieważ wiadomo,ze wszystko podporządkowane kampanii wyborczej,ciągle dostawaliśmy ulotki. Dla mnie to trochę nie na miejscu, że wykorzystuje się taką okazję do uprawiania polityki ale mój mąż uważa, że właśnie takie święta do tego jak najbardziej się nadają. Ot różnica zdań.