Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poronienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poronienie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2016

zapalenie oskrzeli czy zapalenie płuc?

temat posta może dość zaskakujący ale moja córka ma , któreś z tych... lekarka mówi o zapaleniu oskrzeli ale przepisała zastrzyki na zapalenie płuc i to w takiej dawce jak dla dorosłego. Jesteśmy w połowie zastrzyków i jest już dużo lepiej ale niestety do zdrowia daleko :(:( bardzo ostra infekcja nie chce łatwo się poddać :( Dzień Dziadka i Babci spędzony w domu, poniedziałkowy bal karnawałowy też w domu... takie życie...oby tylko zdrowie było. Kiedy córka była tak chora, że tylko leżała w domu panowała dosłownie grobowa cisza. Byliśmy tą ciszą przerażeni. Tak by wyglądało nasze życie bez córki? chyba oboje z mężem uświadomiliśmy czym jest bycie rodzicem i ile daje nam obecność córki w naszym życiu. teraz cieszymy się jej tańcem, śmiechem i powrotem do zdrowia. Niestety moja koleżanka straciła swoje dzieciątko. Zmarło w trzecim miesiącu życia płodowego. Zapalam lampkę dla Ciebie mała Kruszynko, której nie było dane się narodzić.
Nienawidzę takich chwil kiedy dowiaduję się o stracie dziecka. Wtedy i we mnie budzi się zranione macierzyństwo...jak pomóc....gdy serce kobiety pęka...rozdziera ból...
Dlaczego wszystkie kobiety, które pragną dziecka nie mogą cieszyć się donoszoną ciążą...zajściem w ciążę bez problemu...dlaczego to życie nie jest takie proste...
Brak słów...i tylko ból...
http://www.poronienie.pl/



wtorek, 10 listopada 2015

Książka blogerek "Aniołkowe mamy"

Dzisiaj kolejna książka z cyklu tematycznym o odejściach...książka,która trafiła do mnie przez przypadek w nagrodę za konkurs i została u mnie na stałe :) Książka będąca zapiskami blogów mam, które straciły swoje dzieci...przeżyły poronienia. Blogowe mamy aniołków piszą o swoich emocjach, trudnościach i powrocie do z pozoru normalnego życia po stracie.Czy łatwo jest żyć po stracie? Czytamy pełne wzruszenia wspomnienia mam...do książki dołączony jest rozdział fachowych porad specjalistów traktujący o poronieniu i żałobie. Polecam kazdemu...bez względu czy jest si,ę mamą po stracie czy tatą po stracie czy tylko osobą, która gdzieś słyszy o takich osieroconych rodzicach. Warto czytać by uświadomić sobie czym jest poronienie...co przezywają takie osoby...i czasami zastanowic się co się mówi. Wiele razy słyszałam jak jakieś panie dopytywały młodą kobietę dlaczego jeszcze nie mają dzieci po ślubie, lub wręcz atakowały ,że teraz to młode kobiety chcą się realizować, używac świata...jakże szybko oceniamy i łatwo przychodzi nam krtykowanie...czasem warto pomyśleć i zamilknąć.
Warto też spojrzeć czy jakaś rodzina nie potrzebuje wsparcia , pocieszenia lub zwyczajnej obecności. Mamy solidaryzujmy się z tymi,które przeszły przez piekło poronienia.

czwartek, 15 października 2015

Dzień Dziecka Utraconego - Serwis dla rodziców po stracie dziecka

Dziś Dzień Dziecka Utraconego...dzień wszystkich osieroconych rodziców małych aniołków, które nie zdążyły dorosnąć. Tak wiele się słyszy, że łatwo miec dziecko, że trzeba upowszechnić aborcję itd. Niech Ci co tak chcą i mówią posłuchają ile rodziców traci dzieci zaraz po poczeciu, ilu rodziców boryka się z trudnościami z poczeciem, bezpłodnością, niepłodnością...in vitro nie jest lekiem na ból po stracie kolejnych ciąż-dzieci, jest szansą na urodzenie dziecka, ale nie jest lekiem. Dlaczego 15 październik jest Dniem Dziecka Utraconego? ponieważ tyle trwa ciąża począwszy od 1 stycznia. Więcej o tym dniu można przeczytać na stronie:
Serwis dla rodziców po stracie dziecka
Jestem mamą od jednego aniołka ale sama nie potrafię o tym jeszcze mówić.Czas, czas może uleczy ranę.  
Palę znicz na grobie dzieci zbyt wcześnie utraconych...i pochylam się nad bólem rodziców osieroconych. Jedynie cicha obecność może im pomóc i nie udawanie, że nic się nie stało. Żałoba, cicha i milczaca...ale jakże potrzebna...jakże potrzebny mały grób, nadanie imienia...i odwaga by iść do przodu i kochac życie.