Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kampania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kampania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2016

nowa kampania Streetcom - Stovit Naturalnie owocowe


Wspaniała paczka Streetcomu - Stovit Naturalnie owocowe.Otrzymałam paczkę drzemów ale nie byle jakich ale super zdrowych. Bez barwników, konserwntów z 26%zawartością cukru a reszta to owoce w dużych kawałkach i jak to okresla moje dziecko w ekstra musie :)
Polecam...
 #‎Stovit‬ ‪#‎NaturalnieOwocowe‬

środa, 28 stycznia 2015

Podsumowanie testowania mleka modyfikowanego Nestlé Junior

Konczy się czas testowania mleka modyfikowanego Nestlé Junior i oto moje wnioski:
- zaprosiłam na dwa spotkania cztery mamy z dziećmi w wieku powyżej 1 roku życia i każdemu dziecku bardzo smakowały oba smaki czyli mleko o smaku waniliowym jak i z dodatkiem miodu. Dla mojej córki i córki mojej przyjaciółki zrobiłam placki i gofry na tym mleku i były bardzo ale to bardzo dobre. Czyli można powiedzieć, że wielkim plusem jest smak, ale też skład melka, które ma dużo wapnia i żelaza. Zachęca do wyboru tego mleka opakowanie i powiem Wam, że jest tak charakterystyczne, że jak dzisiaj byłam z córcią w Tesco to z daleka wołała, ze chce to mleko i pokazywała paluszkiem. Ogólnie mała mówi na nie: "Mle miś" co oznacza ,że chce mleko z misiem :) wiecie z tym rozpoznawalnym misiem Nestlé :)

Paczuszki już puste ale zakupiłam kolejne, jednak ze wzgledu na walkę z otyłością córki (to mleko ma tez sporo weglowodanów) będę smkowe mleko podawac jej jako nagrodę i będe na nim robić placuszki lub gofry albo nalesniki :) takie moje małe postanowienie.

wtorek, 11 listopada 2014

11 listopada w mieście

Za oknem piękna pogoda, od rana dżwięki pieśni patriotycznych w radiu a my walczymy z małą marudą by się ubrała.Uff w końcu się udało. Wcześnie rano ugotowałam obiad (prawie na śniadanie:) ) i postanowiliśmy iść na obchody Święta Odzyskania Niepodległości. Zanim jednak się wybraliśmy troszkę potrwało ale w końcu doszliśmy do centrum kiedy biegacze biegu niepodległościowego jeszcze biegli (przepraszam za kumulację "biegów"). Niestety z nosami na kwintę spacerowaliśmy po centrum bo okazało się,że wszystkie obchody już się odbyły, więc poszliśmy na plac zabaw. Ku naszemu zaskoczeniu w parku pojawił się Piłsudski na koniu ze swoimi żołnierzami rownież na koniach. Dzieci piszczały w zachwycie. Nasza Maruda również i nawet koni się nie bała więc narobiliśmy zdjęć.Okazało się, że wszelkie obchody przed nami ale my już głodni i zmęczeni wróciliśmy do domu na obiad. Mała właśnie padła a więc koniec świętowania...a przepraszam...popołudniu mąż na podwieczorek robi gofry patriotyczne , biało-czerwone z dżemem :) Pięknie to miasto wyglądało...mnóstwo flag biało-czerwonych,ludzi z akcentami biało-czerwonymi, rozdawano chorągiewki itd. Wiecie nie chciałam być na przemowach ponieważ wiadomo,ze wszystko podporządkowane kampanii wyborczej,ciągle dostawaliśmy ulotki. Dla mnie to trochę nie na miejscu, że wykorzystuje się taką okazję do uprawiania polityki ale mój mąż uważa, że właśnie takie święta do tego jak najbardziej się nadają. Ot różnica zdań.