Bylam, widzialam i ocenialam :-)
Plusy filmu
Film Gnomeo i Julia. Tajemnica zaginionych krasnali jest ciekawy, trzyma w napieciu i zaskakuje naglymi zwrotami akcji. Piekne widoki Londynu, w ktorym dzieje sie akcja to tez duzy atut. Akcja nie przeciaga sie i ciagle cos sie dzieje. Jak zwykle w takich filmach sa dobrzy i zli bohaterowie ale tez tacy ktorych trudno ocenic jednoznacznie. Postac Scherloka i jego Wodsona daje energii i niejednoznacznosci akcji.
Powyzej kubek po napoju kupionym w cinema city w zestawie z figurka. Do wyboru sa trzy.: Julia, Gnomeo, Scherlok Gnom.
Minusy filmu.
Moglabym powiedziec: ale to juz bylo w cz. 1 w wielu momentach. Powtarzaja sie momenty , ze ktos niby sie rozbil a tak naprawde zyje, znowu rowniez jest motyw orchidei ale to mi akurat nie przeszkadzalo. Motyw uzycia komputera czy kosiarki tez podobny. Nie ma za to flamingow i to mnie zaskoczylo. Corce oczywiscie podobalo sie wszystko.
Ogolnie oceniam film w skali od 0 do 6 na 4,5.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 marca 2018
sobota, 17 marca 2018
Idziemy do kina repertuar cinema city
Decyzja zapadla... Idziemy do kina... Kto? Ja z corka, maz zostaje z synem w domu. Repertuar najblizszego nam kina czyki CinemaCity jakos nie napawal ootymizmem do momentu zobaczenia zwiastuna filmu ,,Gnomeo i Julia. Tajemnica zaginionych krasnali''. Dwa tygodniue temu w nudne popoludnie przypomnialam sobie o czesci pierwszej tego filmu i obejrzalam go z corka na necie. To byl przypadek, ze przypimnialam sobie film, ktory obejrzalam kilka lat temu. Jak to mowia nie ma przypadkow poniewaz moja corka naskrecila sie na druga czesc. No wiec jutro idziemy...napisze czy warto.
czwartek, 9 marca 2017
Film Maria Skłodowska - Curie
Mój Dzień Kobiet spędziłam na wieczornym wypadzie z koleżanką do kina na film o Marii Skłodowskiej-Curie. Po filmie poszłyśmy na cicho z kawką. Potrzebowałam takiego wyjścia dla relaksu bez męża i dziecka. O filmie czytałam różne recenzje krytyków a także słyszałam opinie swoich znajomych. Obejrzałam wcześniej też zwiastun w internecie:
oficjalny zwiastun filmu
jestem osobą, która jeśli słyszy rozbieżne oceny sama chce się przekonać o jakości filmu. A co jak co ale Dzień Kobiet można było uczcić filmem o wielkiej i niezwykłej kobiecie. Film częściowo mnie rozczarował a jak to kobieta w ciąży...w połowie filmu znudzona o mało nie zasnęłam.... jednak senność swą usprawiedliwiam swoim stanem i tym, ze ostatnio córka źle sypia i muszę stawać do niej kilka razy w nocy. Co mi się podobało w filmie:
- postać Marii Skłodowskiej - Curie czyli pani Gruszki (dobrze zagrana)
- pokazanie wielkiego człowieka nie tylko przez pryzmat nauki ale jej codziennego życia rodzinnego
- ciekawa fabuła
Co mi się nie podobało:
- napisy polskie a język francuski...przynajmniej mógł być lektor,
- film poszatkowany z mnóstwem wątków urwanych i kolejne zaczynane,
- oczekiwałam większego spektrum pokazania środowiska i realiów naukowych...owszem to było ale wiele dla nas Polaków nie jest zrozumiałe bo to realia francuskie, a migawki pokazane
- kobieta z taką pasją a film jakby bez pasji...postać Skłodowskiej jest eteryczna wręcz owiana jakąś aurą niezywkłości -jej siła przebicia ale wątki z filmu mdłe i chyba dlatego w pewnym momencie zachciało mi spać.
Nie żałuję jednak, ze poszłam na ten film bo postać Skłodowskiej bardzo lubię i poważam jako jednej z najwybitniejszych osobliwości w naszej historii. Film średni i chyba raczej warto obejrzeć go nie w kinie ale na małym ekranie chociaż może wtedy jeszcze bardziej straci na wyrazistości. To jednak tylko moja opinia i każdy ma prawo się z nią nie zgadzać.
oficjalny zwiastun filmu
jestem osobą, która jeśli słyszy rozbieżne oceny sama chce się przekonać o jakości filmu. A co jak co ale Dzień Kobiet można było uczcić filmem o wielkiej i niezwykłej kobiecie. Film częściowo mnie rozczarował a jak to kobieta w ciąży...w połowie filmu znudzona o mało nie zasnęłam.... jednak senność swą usprawiedliwiam swoim stanem i tym, ze ostatnio córka źle sypia i muszę stawać do niej kilka razy w nocy. Co mi się podobało w filmie:
- postać Marii Skłodowskiej - Curie czyli pani Gruszki (dobrze zagrana)
- pokazanie wielkiego człowieka nie tylko przez pryzmat nauki ale jej codziennego życia rodzinnego
- ciekawa fabuła
Co mi się nie podobało:
- napisy polskie a język francuski...przynajmniej mógł być lektor,
- film poszatkowany z mnóstwem wątków urwanych i kolejne zaczynane,
- oczekiwałam większego spektrum pokazania środowiska i realiów naukowych...owszem to było ale wiele dla nas Polaków nie jest zrozumiałe bo to realia francuskie, a migawki pokazane
- kobieta z taką pasją a film jakby bez pasji...postać Skłodowskiej jest eteryczna wręcz owiana jakąś aurą niezywkłości -jej siła przebicia ale wątki z filmu mdłe i chyba dlatego w pewnym momencie zachciało mi spać.
Nie żałuję jednak, ze poszłam na ten film bo postać Skłodowskiej bardzo lubię i poważam jako jednej z najwybitniejszych osobliwości w naszej historii. Film średni i chyba raczej warto obejrzeć go nie w kinie ale na małym ekranie chociaż może wtedy jeszcze bardziej straci na wyrazistości. To jednak tylko moja opinia i każdy ma prawo się z nią nie zgadzać.
środa, 17 czerwca 2015
agroturystyka dla smyka -c.d.
Szukając miejsca do wypoczynku z moją 2,5latką szukam miejsca gdzie jest dostęp do kuchni wyposażonej w czajnik, lodówkę, kuchenkę, naczynia ale też gdzie jest możliwość zamówienia domowych obiadów. Dla nas bardzo ważna jest nie tylko lokalizacja takiego domu ale też czy posiada ogród , piaskownice czy miniaturkowy plac zabaw. Kiedyś byłam w takiej agroturystyce na koloniach z dziećmi to gospodarz nawet basen rozstawiał ze zjeżdżalnią i mało tego miał kamerę i nagrywał filmiki z życia swoich klientów (oczywiście za zgodą zainteresowanych). Sam oprowadzał po górach gdzie też brał kamerę. Do tej pory mam wspaniałe płyty z filmikami z tego pobytu i jest to pamiątka bezcenna. Niestety jest to dość daleko więc córcia musi podrosnąć ale z pewnością wybierzemy się tam jak skończy przynamniej 5 lat. Na co jeszcze zwracamy uwagę? na dostępność takich rzeczy jak rowery, bryczki itd. czyli dodatkowe atrakcje. Nie chcemy też być w miejscu gdzie dom jest olbrzmi i zawsze większe ryzyko spotkania hałaśliwego i niezbyt miłego towarzystwa. Trzeba też uważać na ceny, gdyż te podane na stronach często odbiegają od faktycznych, któe w sezonie są zawsze większe od podanych :( eh takie cuda.
Umykam do pracy, bo "moje dzieciaki" czekają , ale odezwę się niedługo.
Umykam do pracy, bo "moje dzieciaki" czekają , ale odezwę się niedługo.
niedziela, 8 lutego 2015
Carte Blanche - nie widzę inaczej
Kochani, byłam wczoraj w kinie na filmie,o którym dużo słyszałam i widziałam jak jest kręcony gdy byłam w odwiedzinach u teściów. Akurat akcja działa się na ulicach przy których mieszkają teściowei iprzy których ja mieszkałam. Dosłownie liceum gdzie dzieje się część filmu było po sąsiedzku mojego bloku, w którym wynajmowałam mieszkanie. A chodzi mianowicie o film "Carte Blanche" Polecam rękami i nogami :):) a przede wszystkim sercem ponieważ jestem związana z Lublinem nie tylko przez to, że studiowałam w tym mieście ale przez to,że spędziłam tam prawie 10 lat swego życia, mam męza rodowitego mieszkańca grodu koziołków. Tematyka filmu jest mi też bliska ponieważ jak we wcześniejszych postach pisałam mój dziadek był niewidomy i także tracił stopniowo wzork i próbował to ukryć w pracy.Także my jesteśmy nosicielka (kobiety) genu choroby dziedzicznej wady wzorku, u jednych się ona rozwija u innych nie. Polecam film przede wszystkim dlatego, aby zapoznać się z niezwykłą historią człowieka o wielkiej sile i osobowości. O czym jest film...oto krótki opis:
Kacper - nauczyciel historii - dowiaduje się, że traci wzrok. By zachować pracę i doprowadzić swoją klasę do matury, postanawia ukryć problemy przed otoczeniem.
Poniżej link do zwiastunu filmu :)
Carte Blanche
Plus filmu... i to chyba najważniejszy. Powstał na faktach. Może ktoś czytał historię prawdziwą Kacpra Białka...ja "poznałam go" na żywo i to zanim się dowiedziałam się, ze bedzie bohaterem filmu. Kacpra spotykałam dzięki właśnie mieszkaniu w pobliżu liceum, w którym uczy. Cóż dodać...trzeba obejrzeć...nie widzę inaczej :):)
Kacper - nauczyciel historii - dowiaduje się, że traci wzrok. By zachować pracę i doprowadzić swoją klasę do matury, postanawia ukryć problemy przed otoczeniem.
Poniżej link do zwiastunu filmu :)
Carte Blanche
Plus filmu... i to chyba najważniejszy. Powstał na faktach. Może ktoś czytał historię prawdziwą Kacpra Białka...ja "poznałam go" na żywo i to zanim się dowiedziałam się, ze bedzie bohaterem filmu. Kacpra spotykałam dzięki właśnie mieszkaniu w pobliżu liceum, w którym uczy. Cóż dodać...trzeba obejrzeć...nie widzę inaczej :):)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
