Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 października 2015

studia, studia...

Zaczęło się... od 1 października mamy rok akademicki ...nowy...a ja dziś zaczęłam kolejny semestr na studiach podyplomowych. Całe szczęście to drugi ale wolałabym, żebym był ostatni...no ale za rok tak będzie i chyba będę wtedy skakać z radości. Mało tego...zjazdy ustalili mi co tydzień :(:( nie dość, że mało czasu spędzam z córką na tygodniu to i w weekendy tez z tym będzie kiepsko. Mąż tym razem obciążony bardzo nowymi obowiązkami i opieką nad małą. No cóż takie życie :( chcą dostać dobrą pracę i nie martwić się o przyszłość trzeba się ciągle dokształcać...takie realia polskiej rzeczywistości. Człowiek dokształca się za własne pieniądze i wcale to nie ma przełożenia na wysokość pensji, przynajmniej u mnie. Może jedynie na szansę utrzymania się na stanowisku i otrzymania lepszej propozycji pracy.

sobota, 25 października 2014

tragiczna śmierć rodziny Dariusza Kmiecika

Od kilku godzin jestem tym poruszona...i nie tylko ja ale i mój mąż. Wybuch i pożar kamienicy w Katowicach...i tragiczna śmierć dziennikarza oraz jego żony i synka wstrząsną nami. Wcześniej śmierć Ani Przybylskiej...też ciągle daje do myślenia. Pierwsze pytanie jakie się pojawia to dlaczego to się stało i dlaczego cała rodzina zginęła. Może to głupie ale my z męzem od razu pomyśleliśmy o sobie. Też jest nas trójka...siedząc wczoraj wieczorem zdaliśmy sobie sprawę, ze na miejscu rodziny Kmiecików mogłaby być każda, mogliśmy być my. Głupio się kłócimy o byle co, nie cieszymy się z bycia razem a przecież nigdy nie wiadomo ile dni nam zostało.  Dziś jakoś inaczej przeżywamy ten dzień, bardziej świadomie. Mąż zrobił zakupy, bitki i roladki z wołowiny, ja zupę i bułeczki, rogaliki drożdżowe oraz kruche ciasteczka, a do zupy cebularze. Razem zjedliśmy obiad, wszystko jakoś inaczej przeżywane, spokojnie i z większym staraniem o szczegóły. Kilka lat temu umarła moja 36letnia siostra stryjeczna na nowotwór wątroby. Zostawiała dwóch synów.Oglądałam reportaże pani Brygidy, "znałam" z TVN Dariusza Kmiecika, oglądałam filmy z Anią Przybylską itd. Ciągle ktoś odchodzi z naszego świata, rodzin...warto żyć chwilą i wykorzystać każdą sekundę swego życia na miłość :)